Dziś jest , imieniny obchodzą:

Kiedy powiem dość

To, że powinno się stawiać wyraźne granice między dobrem i złem, wie każdy. Wiemy też, że trzeba o tym rozmawiać z dziećmi od najmłodszych lat. Ale jakie są efekty tej życiowej edukacji, najlepiej widać w szkole.

 

Młoda nauczycielka płacze, łzy jak grochy zbiera w chusteczkę i ucieka przed pytającym wzrokiem ciekawskich kolegów. Patrzę na nią i wiem, że gdyby mogła, natychmiast zapadłaby się pod ziemię. Wybiegła z lekcji, bo czuła, że znowu poniosła porażkę, dała się zastraszyć. Wstydzi się o tym opowiadać, ale tama puszcza, mówi o maturzystach, że zamiast słuchać - wrzeszczą. Oczy mają wlepione w ekrany telefonów. - Czy w domu też tak rozmawiacie z rodzicami? - pytała spokojnie. Milczeli. - To jawne lekceważenie! -podniosła głos. Zachichotali. - Niech pani pogada z moją matką, ona zawsze mówi do moich pleców - odezwał się jeden z nich i z miejsca podbił serca całej klasy. - Ja z moją gadam tylko przez Facebooka - podkręcał atmosferę kolejny. - Moja nawet nie próbuje. Nakładam słuchawki. A jak miałczy, mówię do niej: „zaraz”, „zaraz”. Rozmowa niebezpiecznie się rozkręcała. A kiedy nauczycielka kazała im napisać test, zrobiło się dramatycznie. Nikt oczywiście nie wyciągnął kartek, krzyczeli, że poskarżą się w pierwszej kolejności: wychowawcy, później dyrektorowi, a jak będzie trzeba, to nawet kuratorowi. Nikt nie ma prawa im niczego nakazać. Nie będą uczyć się o Konstytucji, bo po co im wiedzieć, kto wybiera jakiś posłów i senatorów, albo jaką ma władzę prezydent. - Kto w tym kraju w ogóle zostanie? – wykrzyczał jej w twarz najgłośniejszy z nich. Zamiast tłumaczyć, krzyczeli dalej, że z wiedzy o społeczeństwie nawet matury nie zdają. No może niektórzy, ale to garstka. Taki polski to co innego. Tam już trzeba. Chociaż ściągi przeczytać. Matematyka - kula u nogi, ale wiadomo - konieczność. Łatwo się domyśleć, że wszyscy wyczekiwali z niecierpliwością do dzwonka, który miał ich uwolnić ze szkolnego więzienia.

Dlaczego ją zaatakowali? Bo jest młoda, delikatna, wystraszona? Bo chce, by uczniowie opanowali podstawowe zagadnienia z programu, a ich to wcale nie obchodzi?
Oni tak się komunikują z otoczeniem.

Powiecie, że takie sytuacje zdarzają się co dzień, choć nie we wszystkich szkołach i klasach. To prawda. Ale prawda jest też taka, że takowe sytuacje, niestety, mało kogo bulwersują. Jeśli nauczyciel płacze po lekcji, sam ma problem, nie nadaje się do zawodu.
Przecież powinien dostosować się do wymagającej młodzieży i spełnić jej oczekiwania. Tego jednak nie uczą na studiach. Tam mówi się najwyżej o tym, jak przekazać wiedzę. Zamiast realnego wsparcia nauczycielka usłyszy: „Młodzież teraz taka jest, inna nie będzie”, „ Musisz ich zapytać, co robisz źle”. Żeby było jasne, nie uważam, że nauczyciel jest jak święta krowa i że wszystko wie najlepiej. Popełnia błędy. Ma jednak prawo wymagać, jeśli wymaga sam od siebie. Kiedy granica się zaciera, robi się groteskowo i niebezpiecznie. Tak jak w innej historii. Pani pyta rozrabiającego chłopaka:  - Jak się nazywasz? - Putin - nastolatek w czarnej bluzie z napisem: „Fuck off” zanosi się śmiechem. - Tak mam do ciebie mówić? Putin? To nie kojarzy się Polakom dobrze. - No właśnie, bo ja jestem zły. Terroryzuję wszystkich. Każdy o tym wie i schodzi mi z drogi.

Młodzi uczą się szybko, uczą się, że im głośniej krzykną, tym szybciej osiągną swój cel. Skąd taka wiedza? Z obserwacji świata. Ale agresja ma często swoje źródło w domu.
Doświadczona pani pedagog opowiada, że bardzo długo próbowała przekonać do zmiany postawy pewną zbuntowaną dziewczynę. Zawołała mamę: „ Z Anią jest problem. Nie liczy się z nikim. Robi, co chce.” A mama na to: „ No nie wiem dlaczego. Ma jedzenie, spanie, nowe ciuchy, komórkę, laptopa. Ja w jej wieku niczego nie miałam”. Zaczęła tłumaczyć, że może to nie jest najważniejsze, bo dziecko to nie jest rzecz, to nie jest samochód, nie wystarczy nalać benzyny i umyć. Nie zrozumiała. Więc zapytała, czy z nią rozmawia. Ona na to: „Tak, pytam zawsze, co w szkole”. Na drugim spotkaniu rozmawiała z Anią w obecności mamy.
- Lubisz szkołę? - Lubię. - A co w niej lubisz? - Wszystko - A czego w niej nie lubisz? - Wszystkiego. O dom nawet nie zapytała.

Kiedy patrzę na zagubionych, agresywnych młodych ludzi, myślę, że to jest nasza wina - dorosłych. Z wygody, z braku czasu, ze zmęczenia rezygnujemy z wychowania, poddajemy się, przyjmujemy ich punkt widzenia. Lepiej się zgodzić niż wdać w dyskusję trwającą wiele godzin, bo przecież tyle mamy pracy: obiad nieugotowany, naczynia nieumyte, odkurzyć trzeba.

Rozmawiajmy z naszymi dziećmi, wykorzystujmy do tego każdą okazję. Zamiast biegać już od listopada po sklepach w poszukiwaniu wymarzonych świątecznych prezentów, podarujmy im najpiękniejszy prezent, nasz czas, naszą uwagę. Opowiadajmy im o dziadkach, a nawet pradziadkach, o swoim dzieciństwie, o młodości.

Rozmawiajmy o przeczytanych książkach, obejrzanych filmach, o naszych wpadkach i słabościach. Mówić trzeba do nich szczerze, tak jakbyśmy chcieli, by do nas ktoś mówił. A kiedy przy wigilijnym stole zaśpiewamy wspólnie kolędę, niech wiedzą, że to nie reklama telewizyjna o magii świąt, ale prawdziwa miłość, którą im dajemy, by bezpiecznie uniosły się nad ziemią.

Aleksandra Radecka

Polecamy

Każdy, kto osiąga dochody w Belgii, jest zobowiązany do corocznego składania zeznań podatkowych i odprowadzania w tym kraju podatku dochodowego. Na jego wysokość ma wpływ wysokość dochodów, ale też sytuacja rodzinna oraz niektóre wydatki podatnika.

Zbliża się wiosna, dlatego też warto zadbać o swoją cerę, ponieważ skóra będzie narażona na promienie słoneczne. Po zimie skóra jest mocno przesuszona i brakuje jej witalności.

 

20 maja 2017 roku w salonach Ambasady RP w Brukseli odbyła się Gala Konkursu Dyktando Polonijne 2017.

Znowu nadszedł nowy Nowy Rok i z czego tu się cieszyć? Rok więcej na liczniku, kilka kilogramów krąglej po świątecznych libacjach…

 

Wśród przyczyn zgonów na świecie udary mózgu zajmują drugie miejsce. Szacuje się, że do roku 2030 liczba zgonów z powodu udaru mózgu może osiągnąć wielkość nawet 7,68 mln osób i będzie stanowić jeden z poważniejszych problemów medycznych.

Sekta – zgodnie z definicją podaną w „Słowniku języka polskiego” – to odłam wyznaniowy jakiejś religii bądź grupa ludzi skupiona wokół przywódcy, mająca własną religię. W świetle polskiego prawa słowo „sekta” nie funkcjonuje.

„Nobody’s perfect”- wyśpiewują artyści piosenek do młodzieży, a sami już co nieco sobie podciągnęli, zoperowali i dzień zaczynają od biegu lub treningu na siłowni. Dzieci w przedszkolu wiedzą, że trzeba dobrze wyglądać. Nie zdobędzie się sympatii, będąc niewidzialnym.

- A wiesz, że układ nerwowy ryby w paszczy jest tak czuły, że odczuwa ona ból od haczyka tak samo jak człowiek, któremu wbito by igłę w oko? – zagaił kumpel, który nie podziela moich pasji wędkarskich.

Któż z nas chociaż raz w życiu nie korzystał z gotowych kalkulatorów kredytów na stronach internetowych. Sprawa wygląda gorzej, jeśli chcemy np.

Kule z Klerksdorp, znalezione w kopalniach Republiki Południowej Afryki, fascynują badaczy od dziesięcioleci: są zbudowane z niezwykłego materiału, pełne symetrycznych żłobień, a przede wszystkim - niezwykle stare.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Krakus
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Budki Suflera

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices