Dziś jest , imieniny obchodzą:

Sodoma i Charleroi!

Charleroi zdenerwowało się do białości! Sam burmistrz Paul Magnette wytoczył armaty. A wszystko z powodu cyklu zdjęć Giovanniego Troilo pod tytułem „Mroczne Serce Europy”. Burmistrz uznał, że szarga się dobre imię Charleroi i że wcale nie jest ono siedliskiem perwersji seksualnych, skupiskiem grubasów, gniazdem rasizmu i narkomanii.

 

Zaczęło się od tego, że fotograf zrealizował cykl zdjęć i nie byłoby zamieszania, gdyby ich nie wysłał na konkurs World Press Photo. Na dodatek dostał za nie nagrodę w kategorii „Problemy współczesności”! Tego było za wiele, burmistrz się oburzył i należy się domyślać, że nie mniej poruszona jest sama społeczność Charleroi.
W oficjalnym stanowisku burmistrz wnioskuje o odebranie nagrody, bo fotograf zakłamuje rzeczywistość, bo Charleroi wcale nie jest siedliskiem rozpusty i patologii, bo wreszcie: „nie znajdzie się ani jednego mieszkańca Charleroi, który w tych zdjęciach rozpozna swoje miasto!”

Fotograf, jak to artysta, tylko się ucieszył z takiej reklamy. Półgębkiem przyznał, że niektóre z jego prac były stylizowane, ale wyłącznie w celu pokazania typowego dla Charleroi klimatu, a na dodatek trzeba na rzecz patrzeć szerzej niż pan burmistrz, bo sprawa dotyczy całej Europy, a nie tylko Charleroi. A tak w ogóle, to niech burmistrz przyzna, że „cały ten region doświadczył naprawdę załamania produkcji, wzrostu wskaźników bezrobocia i przestępczości, nie mówiąc już o pladze narkomanii” i obecnie kojarzony jest głównie z peryferyjnym lotniskiem.
Tymczasem redakcja „World Press Photo” przyjęła skargę burmistrza i oczywiście poinformowała, że nad sprawą się pochyli. Przy okazji warto nadmienić, że w eliminacjach konkursu każdego roku około 25% prac jest odrzucanych ze względu na komputerową obróbkę fotografii. Jest to surowo zabronione, a fotografowi, któremu udowodni się „upiększanie”, grozi środowiskowa infamia.
Jakim werdyktem sprawa się zakończy – na razie nie wiadomo; pewnym jest jednak, że zarówno samo Charleroi, jak i fotograf zyskały swoje pięć minut sławy. – Nie jest ważne: co opowiadają, ważne, żeby w ogóle gadali – stanowi jeden z podstawowych kanonów marketingu. A na marginesie pytanie do czytelników „Nowinek” – jak to jest naprawdę w Charleroi? Nakłamał fotograf w swoich pracach czy nie?!

(jr)

Polecamy

Nadeszła pora na kolejny artykuł z cyklu porad architektów D44 dotyczących tworzenia wystroju wnętrz i organizacji przestrzeni. W ostatnim czasie otrzymaliśmy wiele zapytań dotyczących projektowania kuchni tak, aby była ona jednocześnie nowoczesna, wygodna i funkcjonalna.

Obudziłem się w środku nocy, cały zlany potem, a me serce waliło jak oszalałe. W pierwszym momencie nie byłem pewien, czy ze snu wyrwał mnie jeden z kolejnych koszmarów, które ostatnimi czasy nawiedzały mnie praktycznie co noc, czy też coś innego.

23 czerwca Brytyjczycy zagłosowali za opuszczeniem struktur unijnych. W referendum uczestniczyło 72,2 proc. uprawnionych do głosowania, z czego 51,89 proc.

Skoro w tym roku nie wybraliśmy się w rodzinne strony na ferie zimowe, to postanowiliśmy wynagrodzić babciom nieobecność ukochanego wnusia w marcu i pojechać do Polski na Wielkanoc.

Pułapki empatii

Tradycją naszej firmy stały się wspólne obiady, podczas których plotkujemy sobie nad zjadanymi kanapkami, sałatkami czy odgrzewanymi daniami. Przerwy obiadowe nie są zbyt długie, mamy jednak czas coś zjeść, zrobić sobie herbatę czy kawę oraz porozmawiać o tym i o owym.

Poniedziałek. Jak codziennie w dni robocze przyjeżdżam do biura pociągiem, bo dystans (zaledwie 10 km) zająłby mi – bagatela – grubo ponad godzinę, gdybym w jakimś amoku czy szaleństwie zdecydowała się go pokonać samochodem.

Człowieka da się wyciągnąć z PGR-u, ale pegeeru z człowieka wyciągnąć się nie da. Co młodszym czytelnikom należy się wyjaśnienie, czym był PGR. Państwowe Gospodarstwa Rolne; symbol marnotrawstwa, pospolitego złodziejstwa, wiecznego pijaństwa, wszechobecnego łapówkarstwa, traktor z urwanym kołem, którego nikt nie naprawia, błoto po kolana i tak dalej. Dziw, że to się kupy w ogóle trzymało przez ponad 40 lat.

Jak co roku, miesiące luty i marzec to już tradycyjnie czas targów „Rybomania”. W lutym z kumplami z zaprzyjaźnionego Teamu Polish Vikings Carp Team udaliśmy się na targi do Poznania. Dla mnie to tradycja, a dla moich kolegów to pierwsze takie targi w Polsce.

O co w tym wszystkim chodzi? Reguły tej gry wyglądają jak scenariusz podrzędnego horroru. Reguły „Niebieskiego Wieloryba” aranżuje tak zwany „opiekun”. Przez 50 dni trzeba wykonywać określone zadania, polegające na zadawaniu sobie bólu.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Miss Fitness
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Gimnazjalistów
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Krakus
  • Koncert Golec u-Orkiestra

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices