Dziś jest , imieniny obchodzą:

Wakacje z karpiami

Podczas wakacji nie zawsze udaje mi się zapakować karpiowych klamotów do auta, ale to nie z tego powodu, że zapominam czy nie mam na to ochoty – po prostu nie umiem ograniczyć sprzętu i oddzielić, co potrzebne, a co nie. Lecz podczas ostatnich wakacji postanowiłem zabrać wszystko, co niezbędne do łowienia karpi i ruszyłem do Polski. 

 

 

Pierwszy wyjazd zaplanowany był na łowisko Gosławice, leżące niedaleko Konina. Woda w jeziorze jest bardzo czysta, lecz mocno zarośnięta i aby położyć tam zestaw, trzeba, niestety, popływać kilka godzin, aby znaleźć stałe trasy wędrówek tamtejszych karpi. Po dojechaniu na miejsce, jak zawsze rozłożyłem namiot, a następnie ponton i zacząłem szukać ciekawych miejsc. Po kilku godzinach pracy przy sondowaniu dna, nęceniu oraz wywożeniu zestawów przyszedł czas na odpoczynek i wyczekiwanie na pierwsze branie. Pierwsza noc, niestety, minęła bez brania, a rankiem powitało mnie piękne słońce. Dzień zapowiadał się ciekawie. Szczęśliwym trafem na jednym z moich markerów zobaczyłem pierwsze spławy karpi. 

 

Nocą, podczas snu, budzi mnie dźwięk sygnalizatora. Po zacięciu wsiadłem w ponton i popłynąłem w ciemność, po swoją zdobycz. Na Gosławicach, w pełni sezonu, zbiornik jest tak mocno zarośnięty, że podwodne łąki kompletnie zakrywają dno, więc nie ma mowy o holu karpia do brzegu. Moja zdobycz standardowo jak na to łowisko przebiła ścianę zielska i po 10 metrach zaparkowała w gąszczu. Po dopłynięciu do zielsk znajdujących się nad powierzchnią wody zacząłem powolne odplątywanie roślin z mojej żyłki i metr po metrze zbliżałem się do karpia. Po dwudziestu minutach ciężkiej przeprawy karp wylądował w podbieraku, a ja wracam ma pomost. Karp waży 13 kg i to jest mój pierwszy złowiony okaz na tym zbiorniku. Kolejny dzień oraz noc mijają bez brań. 

 

Ostatniej nocy mam kolejne branie i na wodzie przeżywam śmieszną przygodę z sąsiadem, łowiącym na stanowisku obok. Kiedy po północy odzywa się mój Delkim, wskakuję w łódkę i płynę po rybę. Po dopłynięciu, jak poprzednim razem, do zielsk i odplątaniu zestawów okazuje się, że na haku nie ma już mojej zdobyczy. Sąsiad, który prawie w tym samym czasie miał branie także wypłynął na wodę i walczył w zielskach po ciemku, bez latarki, ze swoją zdobyczą, zmęczony i wyczerpany holem usłyszał moje ruchy na wodzie i postanowił poprosić mnie o pomoc. Noc była mglista i ciemna, więc nie wyobrażałem sobie, jak można wypłynąć na wodę bez żadnego oświetlenia. Po dopłynięciu do sąsiada powoli pomagam rozplątywać zielsko z jego zestawów. Kolega z łódki jest mocno podekscytowany holem i rozmiarami ryby, jaką miał na końcu wędki oraz jej walecznością. Ustawiając swoją latarkę czołową na czubek wędki po jego pracy też sądzę, że ryba jest pokaźnych rozmiarów. Przez kilkanaście minut rozplątywałem zestaw i powoli zbliżałem się do zestawu końcowego, gdzie niebawem miał mi się ukazać piękny karp. Po dotarciu do końca oczom moim ukazuje się karpik ważący nie więcej niż 8 kilogramów, na co wybucham głośnym śmiechem, pewnie budząc innych łowiących na sąsiednich sektorach. 

 

Rozstajemy się z sąsiadem i oddalamy się do swoich stanowisk. Rankiem na porannej kawie melduje się sąsiad z jajecznicą w ramach przeprosin i dyskutując, z humorem wspominaliśmy przygodę ubiegłej nocy. Kolejnej nocy doławiam jeszcze dwa mniejsze karpie i czwartego dnia pakuję się, gdyż kolejnym łowiskiem, które na mnie czekało, było jezioro w Mrągowie, ale to już kolejna historia i zupełnie inne opowiadanie.

 

 

 

Po ostatnich artykułach w Nowinkach zgłasza się do nas coraz więcej zainteresowanych wspólnymi wyjazdami. Czekam również na Was. Zapraszam do kontaktowania się ze mną i do wzięcia udziału w szkółkach karpiowych. Już po wakacjach ukaże się artykuł z jednej z takich imprez. Zapraszam. Połamania kija i do zobaczenia nad wodą. 

 

 

Polecamy

Jeszcze dwadzieścia lat temu na obniżenie libido lub zanik popędu płciowego trzeba było sobie zapracować wiekiem. Na ten problem skarżyli z reguły mężczyźni około sześćdziesiątki. Dziś z podobną skargą odwiedzają gabinety seksuologów nawet trzydziestolatki!

W zeznaniu podatkowym za rok 2016 jest 885 kodów. To 75 kodów więcej niż w zeznaniu za rok 2015. Najwięcej zmian, a tym samym najwięcej nowych kodów doszło w części związanej z odliczeniami kredytów hipotecznych.

 

W dzisiejszych czasach Polacy stanowią dziwną mieszankę: część z nich cechuje skrajna nietolerancja, podczas gdy dla drugiej części cudza odmienność nie stanowi żadnego problemu.

Kolejny rok z rzędu bierzecie udział w Polskiej Nocy Kabaretowej. Co takiego jest w tym wydarzeniu, że wciąż chcecie być jego częścią?

Nareszcie wakacje! Czas, w którym każdy z nas oczekuje upragnionego wypoczynku, trochę szaleństwa i oczywiście przygód, nie wykluczając miłosnych. Wakacyjny romans, to już coś! Dlaczego nie miałby przytrafić się właśnie Tobie…?

 

Linie lotnicze operujące na belgijskich lotniskach są zobowiązane do przeprowadzania tzw. kontroli zgodności wszystkich pasażerów wsiadających do samolotów.

Ciężarek jest jednym z głównych elementów zestawu karpiowego. To on pomaga w samozacięciu się karpia i utrzymuje zestaw w łowisku. Dzięki niemu możemy zarzucać zestawy na bardzo duże odległości. Ich kształt i masa z góry określa ich przeznaczenie.

 

Nicolas Buissart to młody belgijski artysta, który zanim zainteresował się sztuką, chciał zostać rzeźnikiem, a potem spawaczem. Po pewnym czasie zaczął rysować, aż w końcu przystąpił do realizacji różnych projektów, wśród których swoistą sławę zdobył miejski rajd safari po...

Wiele osób kojarzy lato z wakacyjną, przelotną miłością lub krótkim romansem, ale tak naprawdę miłość przychodzi o różnych porach roku, a strzała Amora dopada zarówno nastolatków, ludzi w kwiecie wieku, jak i tych stojących u progu jesieni życia.

Atak islamskich terrorystów spowodował chaos w Paryżu i szok w całej Europie. Ofiarami strzelaniny oraz eksplozji bomb w stolicy Francji padło 130-tu przypadkowych ludzi, kolejne setki z ciężkimi ranami walczyły i walczą o życie we francuskich szpitalach.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 04
  • Krakus
  • Mini galeria 03
  • Miss Fitness
  • Ani Mru Mru
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Gimnazjalistów
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices